Obiecuję sobie i Wam solennie, że w ramach ćwiczeń, po niedzieli zaczynam pisać po szwedzku i po polsku :-)! Nie wiem jak to będzie, ale czas zacząć, będzie to dobre ćwiczenie do szkoły.
Dzisiejszy post ma tytuł "allas favoritkaka", co znaczy mniej więcej ulubione ciasto wszystkich, bo Szwedzi kochają słodycze a ich ulubionym ciastem jest morotskaka, czyli ciasto marchewkowe.
W Skandynawii, ale w dużej mierze w Szwecji jest zwyczaj robienia FIKA. Fika to nic innego jak kawa i coś słodkiego, tj. najczęściej kanelbulle, czyli ich osławione bułki z cynamonem, które większość zna z IKEA lub ciasto. Generalnie wypieki do kawy nazywa się fikabröd.
Uwierzcie mi, fika w Szwecji to rzecz święta, czyste barbarzyństwo to odmówić fika - to jest niedopuszczalne :-).
Przekonałam się o tym podczas praktyk w przedszkolu, ja biedulka przeszłam na dietę i zupełnie nie mogłam diety utrzymać, bo właśnie wpadłam w sidła tamtejszych nauczycieli i ich wypieków do kawy. Chodziłam cały czas pobudzona od cukru i kawy.
Szwedzi z natury są dość powolni, więc oni muszą się speedować, ale dla mnie to zabójstwo.
Z diety nici, ale boski przepis na morostkaka pozostał i chcę się nim z Wami podzielić.
Konsultowany z Erikiem, Leną i Feng, nauczycielami z mojego przedszkola :-)
MOROTSKAKA
Potrzebujemy do tego, przepis można sobie zmodyfikować wedle uznania, ja robię na mniejszą tortownicę :
- 3 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- 1 szklanka startej na drobnej tarce marchewki, jak najsłodszej
- 100 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego
- około 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżeczka do herbaty sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka do herbaty proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka do herbaty soli
- 3 łyżeczki do herbaty mielonego cynamonu
- 1 limonka
- kilka orzechów włoskich do ozdoby
- 200 g serka typu Philadelphia
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1 łyżka soku z limonki
W pierwszej kolejności ucieramy jajka z cukrem, do masy dodajemy marchewkę i olej. W drugim naczyniu łączymy: mąkę proszek do pieczenia, sodę i sól, następnie wsypujemy wszystko do masy z jajek i cukru i mieszamy na jednolitą masę. na końcu należy dodać cynamon i zetrzeć skórkę z limonki oraz wycisnąć z niej sok, pamiętając, że musimy zostawić łyżkę do glazury :-). Następnie wlewamy wszystko do formy i wkładamy do pieca na ok. 60 minut.
Glazurę robimy poprzez zmieszanie na gładką masę serka, cukru i soku z limonki, można użyć cytryny, ale limona daje kopa zapachowego i smakowego :-)
Oczywiście należy pamiętać, że ciasto musi ostygnąć, jak pokładamy je glazurą, bo w innym przypadku może się zważyć.
Udekorować je orzechami....
Tak w sumie jest to ciasto dla leniwych, czyli dla mnie i nie zabiera dużo czasu a smakuje!!!!! Gott....
Dobrze kończę, jeśli chcecie poznać ciekawe przepisy na szwedzkie słodkości polecam boginię szwedzkich wypieków, o której pisała już Ewa :-) Leilę Lindholm i jej stronę : leila.se
God natt mina söta Vänner :-)
P.S. mam nadzieję, że niedziela będzie bogata, w sobotę gotuję z Gruzinką :-)
| Pycha, pycha, pycha |
Wygląda pysznie! :)
OdpowiedzUsuńNajlepszego w Nowym Roku!