niedziela, 20 stycznia 2013

hot-dog halal i potatismos

Hej Allihopa :-)

Witam w drugim słonecznym dniu tego roku, pogoda stała się ludzka i mróz spadł do - 5 stopni i świeci cudne słońce!
Tytuł mojego dzisiejszego posta ma odniesienie do tytułu mojego bloga, bo? Zaraz wyjaśnię :-) Podczas wczorajszych zakupów zrobiłam 2 zdjęcia, oba dotyczą hot-dogów jakie jedzą tubylcy i jest to w pierwszym przypadku czyste barbarzyństwo, a w drugim, no cóż ortodoksyjność, no można tak powiedzieć.
Za każdym razem jak wchodzę do pizzeri, czy mijam budkę z jedzeniem to uśmiecham się, gdy widzę zdjęcia ziemniaczanego hot-doga, cóż za finezja pomysłu. jaki smak :-), co do opcji nr.2 to podziwiam przedsiębiorczość i zdolności adaptacyjne Arabów, jeszcze lepsze niż Polaków, tego wątku nie chcę ciągnąć, bo jest niebezpieczny i mogę wpaść na minę.
I na koniec dodam, że polskie parówki są o niebo lepsze od szwedzkich, berlinki są mums, tj. pyszne :-).

Kolejny wpis chcę poświęcić mojemu domowemu Barbarzyńcy rodem z Rosji i jego słynnym już wśród naszych Znajomych - mantom.

Hej då :-)





Oto przykład nr.1 - jak wygląda ulubiony szwedzki hot-dog, oczywiście obok tych z IKEI, ale te wszyscy znają - tu nazywany jest korv med brod. Cudowny prawda :-) Mamy w nim szwedzki polarbröd, potatismos i kiełbaska, tj parówka czyli korv. Czysta Szwecja oni kochają ziemniaczki i parówki i ketchup oczywiście szwedzki Felix.

Oto przykład nr.2 Tu mniejszości  muzułmańskie mają nawet hot-dogi z rytualnego uboju krów i owiec, musi  być halal, bo nie kupią, według mnie to dziwne, ale tak jest i mają co chcą.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz